Elbląg emituje obligacje od 2010 roku. Ten proces zaczął prezydent Henryk Słonina, kontynuował zarówno Grzegorz Nowaczyk jak i Jerzy Wilk. W sumie przez ostatnie cztery lata samorząd pozyskał od banków, bo to one kupowały obligacje, ponad 280 milionów złotych. Prezydent Witold Wróblewski też w ten sposób chce szukać środków na inwestycje, w tym roku w budżecie miasta zaplanowano emisję obligacji na kwotę 24 milionów złotych. Decyzję mają podjąć radni na najbliższej sesji Rady Miejskiej w Elblągu, zaplanowanej na 28 maja.
„Obligacje komunalne w swej istocie spełniają funkcję kredytu, jednak są dla gminy bardziej korzystne niż tradycyjny komercyjny kredyt bankowy, przede wszystkim z uwagi na swoją elastyczność w zakresie ustalenia terminów spłaty odsetek i wykupu obligacji, jak i określenia celów emisji – czytamy w uzasadnieniu uchwały. - „Z przeprowadzonej analizy wynika, iż Gmina Miasto Elbląg zachowa płynność finansową we wszystkich latach trwania emisji i gwarantuje bezpieczną spłatę całego zobowiązania”.
Emisja kolejnych obligacji powiększy zobowiązania miasta, które trzeba będzie oczywiście w przyszłości spłacić. Termin wykupu wcześniej wyemitowanych obligacji mija w przyszłym roku, kiedy miasto będzie musiało znaleźć na ten cel 17,7 miliona złotych. W kolejnych latach kwoty rosną – w 2017 roku do 30 mln złotych, w 2018 r. - do 31 mln, a w 2019 – prawie do 33 milionów złotych. Podobnej wielkości transze samorząd będzie musiał płacić aż do 2026 roku.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter