O wiatrakach na Żuławach i nie tylko tam

23
07.04.2013
O wiatrakach na Żuławach i nie tylko tam
fot. Anna Dembińska
Nie ma zielonego światła dla niekontrolowanego rozwoju farm wiatrowych na Warmii i Mazurach – to wnioski z piątkowego (5 kwietnia) spotkania w Urzędzie Marszałkowskim w Olsztynie. Sprawa jest dla nas szczególnie istotna w związku z pojawiającymi się próbami budowy farm wiatrowych na Żuławach.
W planie zagospodarowania przestrzennego województwa takie podejście zostało zapisane już ponad 10 lat temu, a w ubiegłym roku wzmocnione w stanowisku sejmiku województwa. Samorząd województwa i organizacje działające w Koalicji „Bezpieczna Energia” mówią w tej sprawie jednym głosem.
   Żadna ze stron nie jest przeciwna rozwojowi energii odnawialnej, ale pochodzącej z innych źródeł, co także jest zapisane w stanowisku sejmiku. Specjaliści z Warmińsko-Mazurskiego Biura Planowania Przestrzennego, którzy byli jego głównymi autorami, przypomnieli na piątkowym spotkaniu, że pierwotne zapisy były znacznie bardziej radykalne, ale z powodu braku podstaw prawnych jego wymowę należało złagodzić. Samorząd województwa wraz z radnymi nie może przecież przyjmować rozwiązań niezgodnych z obowiązującym prawem.
   Przedstawiciele organizacji podkreślali, że bardzo sobie cenią pracę Biura i pytali, dlaczego to nie jemu powierzono wykonanie badania delimitacji obszarów potencjalnej lokalizacji dużej energetyki wiatrowej na terenie województwa, tylko poszukano wykonawcy takiego opracowania w drodze przetargu na zewnątrz (przetarg wygrała firma Instytut OZE z Kielc). Biuro przyznało, że nie podjęło się tego zadania, ponieważ jest wystarczająco obciążone pracą nad planowaniem zagospodarowania przestrzennego województwa.
   – Spotkaliśmy się, żeby wypracować formułę współpracy na przyszłość – mówił Grzegorz Drozdowski, dyrektor departamentu ochrony środowiska Urzędu Marszałkowskiego, który prowadził spotkanie. – Ustaliliśmy, że wkrótce spotkamy się ponownie, żeby przedyskutować metodologię, jaką będzie stosować firma, która wygrała przetarg na wykonanie delimitacji, bo tego oczekują od nas przedstawiciele Koalicji „Bezpieczna Energia” i innych organizacji zajmujących się tą tematyką.
   Każdy mieszkaniec może też zgłaszać swoje uwagi, postulaty i materiały na stronach internetowych, w tej chwili pod adresem konsultacje@oze.pl, a wkrótce także na wrota.warmia.mazury.pl.
   Przedstawiciele organizacji podkreślali także, że w gminach, czyli w jedynym miejscu, w którym może zapaść decyzja o odmowie stawiania dużych instalacji, jest niewystarczająca wiedza o ich oddziaływaniu na zdrowie ludzi i zwierząt, na ochronę krajobrazu przyrodniczego i kulturowego, a nawet o wymiarze ekonomicznym takich inwestycji. Strona samorządowa zobowiązała się natomiast, że przystąpi do zbierania wszystkich dostępnych materiałów i badań na temat dużej energii wiatrowej, a następnie udostępni je wszystkim zainteresowanym.
   
   
Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego, PD

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Przez 10 lat nie potrafią nic zrobić to i dobrze, szkoda czasu i pieniędzy na takie załatwianie spraw. Ciekawe ile kasy poszło na spotkania kawkę i ciasteczka przez te 10 lat ?
(2013.04.07)

info

0  
  0
Dla mnie to nie musicie nic w tym województwie warmińsko - mazurskim robić. PO co, tu jakiekolwiek inwestycje, tu przecież jest takie bogactwo pracy i zarobków. A bociany z gniazdami na dachach jeszcze Wam nie przeszkadzają. Skąd Ci ludzie na te rejony odzyskane przybyli ? Co to za społeczność ?
p-pi (2013.04.07)

info

0  
  0
Uciekają pieniądze z biednego, chyba już najbiedniejszego Regionu Polski, bo urzędnicy nie potrafią się zorganizować i robić co się da w naszym województwie. taka gospodarka, u nas w mieście podobnie !
(2013.04.07)

info

0  
  0
Władza nie pozwala na budowę elektrowni wiatrowych, rolnicy strajkują bo nie ma komu sprzedać biomasy do opalania kotłowni, kościół i ekolodzy nie pozwalają na budowę elektrowni atomowych: pozostaje czekać lata i jak górnicy przyjadą nad morze tudzież mazurskie jeziora to wyłączyć im prąd, zakręcić ciepłą wodę a na odjezdne obić ich śląskie ryje. To na tyle. Hero.
Heronim Zabiełło (2013.04.07)

info

0  
  0
Powiem krótko niech wszyscy pojadą na Pomorze a nawet na granice województwa i zobaczą ile elektrowni wiatrowych postawili TUŻ przy drodze- 7.A ciemnota bo inaczej nie można nazwać blokują, protestują i bida aż piszczy. CZY WRESZCIE zaczną powstawać nowoczesne obiekty różnego rodzaju a protestujacy mogą sie wyprowadzić gdzie jest lepiej.
(2013.04.07)

info

0  
  0
Nic nie budujcie dać chłopom widły a babom grabie i niech grabią ten bajzel. ZACOFAŃCY.
(2013.04.07)

info

0  
  0
Nie wiem czy wiecie ale: - wiatraki szkodzą ludziom - także, jeśli już, to powinny być budowane na odludziu najlepiej w morzu ( między innymi infradźwięki ) Energia z wiatraków nie jest ekologiczna -to tez można łatwo sprawdzić u wujka googla. A poza tym na tej energii po zliczeniu wszystkich kosztów, zarabia tylko i wyłącznie właściciel rzeczonego wiatraka.
bardziej ciekawy od innch (2013.04.07)

info

0  
  0
Wiatraki na Śląsk, a kopalnie na Mazury. .. .. Morze na Podhale, a Tatry do Gdańska. Uff. .
(2013.04.07)

info

0  
  0
Wiatraki to biznes do którego będziemy dopłacać w każdym rachunku. W d. .. niech je sobie wsadzą.
(2013.04.08)

info

0  
  0
Niemcy nastawiali tego za przeproszeniem gówna i zaczynaja juz sie nim dusić. Pyskacze nie wiedza że właściciel wiatraka dostaje za prad z niego 3 razy wiecej niz wynosi koszt wyprodukowania energii z wegla. Pomnózcie sobie wasze rachunki przez 3 to może troszke zmądrzejecie i przestaniecie matołki pluć.
No name13 (2013.04.08)

info

0  
  0