O przyszłości Orlika zdecyduje prezydent

3
02.12.2015
O przyszłości Orlika zdecyduje prezydent
Boisko przy Szkole Podstawowej nr 15 (fot. arch. AD)
Warszawska firma chciała 780 tys. zł za budowę boiska lekkoatletycznego przy Szkole Podstawowej nr 15 w Elblągu. I była to najniższa oferta, jaka wpłynęła w postępowaniu przetargowym. Niestety miasto zdecydowało się przeznaczyć na ten cel tylko 724 tys zł.
- Po przeanalizowaniu dokumentów prezydent zdecyduje o rozpisaniu nowego przetargu lub dalszym postępowaniu na bazie ofert, które wpłynęły - informuje Elżbieta Gieda, przewodnicząca komisji przetargowej.
   W przetargu złożono osiem ofert, z których przytłaczajaca większość wyceniała inwestycję na 900 - 1100 tys. zł. Żadna z propozycji nie mieściła się w kwocie, na którą były przygotowane elbląskie władze. To już kolejny przetarg w tej sprawie, w którym kwota, na którą było przygotowane miasto, drastycznie mija się z wyceną potencjalnych wykonawców. Warto jednak zauważyć, że w porównaniu z poprzednim przetargiem najniższa cena proponowana przez potencjalnego wykonawcę znacząco spadła.
   W ramach inwestycji wykonawca będzie musiał wybudować boisko lekkoatletyczne wraz z bieżnią, skocznię do skoku w dal, rzutnię do pchnięcia kulą. Budowa kompleksu sportowego miała być finansowana w ramach Budżetu Obywatelskiego, ale władzom miasta udało się zdobyć dotację z Ministerstwa Sportu i Turystyki.
   - Dotacja została przyznana na dwa lata. Nie ma niebezpieczeństwa, że w wyniku nierozstrzygnięcia przetargu dotacja przepadnie - mówi Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta.
   Uczniom "piętnastki" pozostaje czekać.
Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

A czy naprawde zadna elblaska firma sie nie podejmie za 724 ?
(2015.12.02)

info

1  
  1
to jest jakaś porażka, wygrać budżet rok temu i tle czekać!
pampa (2015.12.02)

info

1  
  1
za byle jakie pieniądze kupuje się tenisówki a nie porządne buty. Czas to zrozumieć i podreptać wśród rodziców, przywożących swe pociechy całą kawalkadą eleganckich samochodów. 100 kierowców po 100 złotych, to już jest 10 tysięcy. I jeszcze pobrać zaliczki na bilety popołudniowe dla miejscowych. Albo jakieś odliczenie podatku. Ludzie! Myślcie.
(2015.12.08)

info

0  
  0