- Z tego, co się dowiaduję, to kolejne postępowanie zostało umorzone i prokuratura nie ustaliła, w którym momencie i kto złamał przepisy prawa - mówi Jerzy Wcisła z Platformy Obywatelskiej, elbląski radny. - W sentencji umorzenia wniosku prokuratura argumentuje, że trwają uzgodnienia, że strony chcą poprawić walory rzeki. To bzdura, bo trzeba najpierw znaleźć winnego, który poniesie koszty związane z przebudową toru wodnego w rejonie Drewnicy i wzmocni brzegi Szkarpawy. A koszt takiej przebudowy szacowany jest na 8 mln złotych.
- Oczywiście, będziemy się odwoływali - kontynuuje Jerzy Wcisła. - Ja z racji pracy w Urzędzie Marszałkowskim, gdzie zajmuję się drogami wodnymi, będę apelował do marszałka województwa o oprotestowanie drugiej już decyzji malborskiej prokuratury. Uczynią to też z pewnością nasi parlamentarzyści, bo to szkodzi elbląskiemu portowi. Będziemy też wnioskowali o przeniesienie sprawy do innej prokuratury, bo zaczynamy podejrzewać, że prokuratura malborska nie jest zainteresowana rozstrzygnięciem tego problemu - konstatuje Jerzy Wcisła.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter