Halina D. jest oskarżona o to, że - działając z góry powziętym zamiarem - uporczywie naruszała prawa swoich pracowników poprzez nieodprowadzanie składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe, potrącane z wynagrodzenia pracowników do ZUS. Proceder ten miał trwać od grudnia 2004 r. do grudnia 2007 r. Właścicielce piekarni grozi kara nawet do dwóch lat więzienia. Z pewnością będzie także musiała zwrócić ZUS-owi należne składki.
Dziś (30 września) w Sądzie Okręgowym odbyła się pierwsza rozprawa przeciwko Halinie D. Mimo że w prasie pojawiło się ogłoszenie o jej terminie, sędzia Danuta Kachnowicz, przychylając się do wniosku obrońcy, zdecydowała o utajnieniu procesu.
- Chodzi o ochronę informacji handlowych - wyjaśniała sędzia Kachnowicz. - Oskarżona działa na rynku piekarniczym, który podlega konkurencji. Ujawnienie stosunków gospodarczych mogłoby zaszkodzić prowadzonej przez oskarżoną działalności.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter