Kongres Gospodarczy w Katowicach - dzień pierwszy

1
15.05.2012
Kongres Gospodarczy w Katowicach - dzień pierwszy
Na Kongresie Gospodarczym Elbląg reprezentuje Adam Witek (fot. nadesłane)
14 maja - pierwszy dzień Europejskiego Kongresu Gospodarczego, Sala Marmurowa Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, sesja, pn. Inwestycje Komunalne. Wziął w niej udział Adam Witek, wiceprezydent Elbląga.
Warto przytoczyć najciekawsze wypowiedzi uczestników tej sesji, które ukazują specyfikę działania samorządów w zakresie inwestycji komunalnych.
   Piotr Uszok, prezydent Katowic: perspektywa unijna 2014-2020 będzie dla samorządów trudniejsza. Przed nami dokończenie inwestycji komunalnych realizowanych jeszcze w latach 2007-2013, a już należy planować wydatkowanie środków na kolejne lata.
   
   Dawid Kostempski, przewodniczący Zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego i prezydent Świętochłowic: – Przed samorządami wciąż aktualne pytanie, czy koszty inwestycyjne nie będą generowały wysokich kosztów utrzymania i czy budżety miast są w stanie to unieść? Z Ministerstwa Finansów idzie jasny przekaz ograniczania deficytu, a środki europejskie nadal są kołem zamachowym samorządów. Dlatego samorządy szukają oszczędności w wydatkach bieżących, dokonują grupowych zakupów energii, przyspieszają z termomodernizacją budynków. Tak właśnie radzą sobie dziś poszczególne gminy. Jednocześnie wciąż w niewielkim stopniu wykorzystuje się Partnerstwo Publiczno-Prywatne. To teren dziewiczy, ale sytuacja powinna zmienić się w nowej perspektywie unijnej i samorządy coraz częściej będą sięgać po ten instrument.
   
   Paweł Silbert, prezydent Jaworzna: - Zagrożeniem dla inwestycji komunalnych współfinansowanych przez UE będzie bariera w postaci większego udziału środków własnych. Dlatego w nowej perspektywie unijnej dofinansowane powinny być te inwestycje, które są na wprost przychodowe, pamiętajmy, że wciąż jesteśmy krajem na dorobku. Więcej na inwestycje, mniej na widowiska.
   
   Adam Witek, wiceprezydent Elbląga: – Nie należy demonizować formuły Partnerstwa Publiczno-Prywatnego w inwestycjach komunalnych. Elbląg podjął starania na rzecz zrealizowania inwestycji w formule PPP. Mowa o Aquaparku i znalezieniu dla tej inwestycji partnera biznesowego, który podejmie takie ryzyko. Do PPP podeszliśmy z rozwagą. Wiele samorządów nie podejmuje się PPP, bo źle przygotowuje rozkład ryzyka pomiędzy gminą, miastem, a partnerem biznesowym. Po wypuszczeniu memorandum inwestycyjnego zbadaliśmy rynek. Stopa zwrotu tej inwestycji jest na tyle wysoka, że jesteśmy mocni w negocjacjach z potencjalnymi inwestorami. Samorządy muszą w pewnych warunkach działać podobnie jak firmy. Stanęliśmy przed wyzwaniem, jak być równorzędnym partnerem dla biznesu.
   
   Marceli Niezgoda, podsekretarz Stanu, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego: – Prezydencja duńska ma zakończyć proces przygotowania rozporządzeń do nowej perspektywy finansowej. Przyszła perspektywa może być trudniejsza, jeśli chodzi o wdrażanie. Będzie to ostatni budżet w takim kształcie. Budżet dla Polski na lata 2014-2020 szacowany jest na 75 mld euro. 1/3 z tych środków przeznaczona będzie na fundusz spójności. Należy tak budować działania operacyjne, aby korzystać z kilku funduszy. Do końca tego roku Unia Europejska chce zakończyć negocjacje w sprawie ram prawnych dla nowej perspektywy, a w przyszłym roku rozpocząć szczegółowe rozmowy na temat programów unijnych na lata 2014-2020.
   
   Moderator sesji: Rafał Berger – Redaktor Naczelny, portalsamorzadowy.pl
   Po zakończeniu sesji Adam Witek odpowiadał na pytania dziennikarzy. Dotyczyły one doświadczeń Elbląga w realizacji inwestycji w formule Partnerstwa Publiczno-Prywatnego oraz wrażeń z pierwszego dnia Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
   
Anna Kleina, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

No w końcu coś się ruszyło. Widać Elbląg wszędzie. kongresy, konferencje, seminaria, warsztaty. .. widać, że odpowiedni ludzie siedzą na odpowiednich miejscach. Takich prezydentów nam trzeba, a nie wiecznych maruderów i malkontentów. A miejsca pracy będą, jak ludzie z kraju i ze świata dowiedzą się o Elblągu. Bo miejsca pracy to nie grzyby, że po deszczu myk myk i jest ich pełno. Trzeba czasu na to. Grunt to promocja miasta.
zaxon (2012.05.15)

info

0  
  0