I tak się trudno rozstać…

16
29.12.2008
I tak się trudno rozstać…
Nie chodzi tu o słowa piosenki. Każdy z nas korzysta z zakupów na raty i pożyczek gotówkowych. Ale czy po ich spłaceniu jesteśmy pewni, że „rozstaliśmy się” z bankiem, który nam pożyczki udzielił?
Pewnego dnia moja mama odebrała telefon i jakież było jej zdziwienie, gdy usłyszała, że kredyt, który wzięła w 2004 roku i spłaciła przed terminem po dwóch latach, nie został do końca rozliczony. Końcową wpłatę dokonała w kasie banku z uwzględnieniem odsetek do dnia wpłaty na konto. Oczywiście obliczenia tego dokonała pracownica banku. Po dwóch latach okazuje się, że urosły jakieś odsetki. Mama zapłaciła je, ale nadal nie ma pewności, czy kwota, którą podano, będzie właściwa i czy kredyt zostanie zamknięty. Było to bagatelne 2,70 zł. Bank nie potwierdza naszej spłaty na piśmie, a jeśli wystąpimy o takie pismo wystąpimy, to musimy zapłacić 100 zł. - Ma pani szczęście, że powiadomiliśmy o tym fakcie - usłyszała mama od pracownicy banku. - Inne banki tego nie robią. Klienci, nieświadomi swoich zaległości, dowiadują się np. po 10 latach, przychodząc po następny kredyt, że nie zostanie im udzielony bo nie spłacili poprzedniego. Dodatkowo szokiem dla nich jest informacja, że np. za zaległość 10 zł zostali ujęci w Rejestrze Dłużników. A co się dzieje, jeżeli nadpłacimy swoje zadłużenie? Mama usłyszała, że bank w przypadku nadpłaty do 10 zł nie powiadamia o tym klienta. Nasuwa się pytanie, czy są jakieś przepisy regulujące praw a konsumenta w tej dziedzinie. Przecież bank powinien informować przynajmniej listownie o takim fakcie! Niech artykuł będzie przestrogą dla innych klientów różnych banków, bo po jakimś czasie, kiedy kredyt naprawdę będzie nam potrzebny, możemy go po prostu nie dostać, ponieważ będziemy figurować w Rejestrze Dłużników.
Damian Sobczak

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
W kredyt Banku tak mam, dowiedziałem się 2 lata temu, że mam konto z którego z +200zł zrobiło sie przez kilka lat na minus z powodu prowadzenia konta :) zostawilem to, jak się nie odzywali to poczekają aż umrę :)
Terkus (2008.12.29)

info

0  
  0
napisze tu, bo nie mam gdzie indziej - ale dzięki zwiększającemu się kursowi euro moja płaca w przeliczeniu na złotówki wzrosła o ponad 1000 zł !!
elbląski emigrant (2008.12.29)

info

0  
  0
do elbląskiego emigranta: i co z tego, że zarabiasz 1000zł więcej, jak i tak przyjedziesz się leczyć za pieniądze tych którzy tu zostali, a poza tym wolę być tutaj za mniejsze pieniądze, niż być traktowany jak niewolnik
(2008.12.29)

info

0  
  0
Ja protestuje ! Nie każdy kupuje na raty i kredyty ! Tak robią tylko idioci z upośledzoną podstawową wiedzą matematyczną. Jeśli stać cię na raty to tym bardziej stać cię na ten towar, jedynie cierpliwości nie masz tak jak i charakteru. Ale każdy menel musi miec teraz plazmę bo jedynie tego potrzeba jemu i jego rodzinie. PLAZMA ! Czym większa tym większy prestiż ! Widocznie lubicie robić na banki.
PLAZMA !!! (2008.12.29)

info

0  
  0
Chyba brakuje Ci tej plazmy. ..
kg (2008.12.29)

info

0  
  0
heh, jak niewolnik powiadasz- siedze pol dnia przy necie i nic nie robie, bo recesja jest i nic nie sprzedajemy ( no nie, jeszcze przed chwila auto umylem(prywatne, nie sluzbowe), a jak przyjezdzam, to lecze sie za wlasne, prywatne pieniazki. .
.. (2008.12.29)

info

0  
  0
Większość ludzi kupuje LCD. Plazmy to jakieś 10%. Duża przekątna = duża cena, choć jest kilka wyjątków. Ja mam akurat plazmę i nie kosztowała krocie. Spokojnie można kupić nowy telewizor za gotówkę, bo ceny nie są już kosmiczne.
pan Janek (2008.12.29)

info

0  
  0
Chce kupić plazmę 37 - 40 cali, co polecacie ???
Tv maniak (2008.12.29)

info

0  
  0
a mi bank przysłał imienną ofertę kredytu i jak poszedłem z niej skorzystać to pani powiedziała że mogę z niej skorzystać za 3 miesiące. .. czy to nie paranoja to po co mi przysłali ją teraz - to jedna Pani odpowiedziała tak bywa a dryga że po to bym mógł z niej skorzystać ale później ale na piśmie tego nie było. A najlepsze jest to że się dowiadywałem telefonicznie czy jak dostałem ofertę to czy dadzą mi kredyt i Pan rzekł że jeśli dostałem ofertę tzn. że dostanę kredyt :) taka oto Polska :) jutro wybieram się do rzecznika praw konsumentów zobaczymy co mi powie :)
(2008.12.29)

info

0  
  0
a poza tym autor artykułu mógł podać nazwę banku to nigdy tam nie wezmę kredytu :) a ja podam nazwę banku po jutrzejszej wizycie u rzecznika praw konsumentów :)
(2008.12.29)

info

0  
  0