Elbląskie bitwy na... piwa

52
11.05.2011
Elbląskie bitwy na... piwa
Niewielu elblążan pamięta, jak smakowało piwo marki „Elbląg-Zdrój”. Choć „czyściło kichy”, było trudno dostępne. Na przykład, latem na stacji PKP w Suchaczu ustawiały się gigantyczne kolejki amatorów konsumpcji tego złocistego napoju. Bufetowa oczywiście nie dolewała „do kreski”, gdyż powoli zaczynała się w kraju prywatyzacja „po polsku”...
Potem nastąpił najazd „kangurów”, który spowodował, że marka elbląska w postaci piwa „EB” stała się marką ogólnokrajową. Super reklamy w TVP, z Tomem Johnsem i Jeanem Reno (poza głupawą reklamą z sowieckimi żołnierzami), dopełniły sukcesu. Nie było w Polsce człowieka (poza nielicznymi kobietami), który by nie wiedział, co to jest piwo „EB”... Nawet powstało powiedzenie, że człowiek na rauszu, to człowiek „naEBany”... Jako marka mieliśmy wtedy 18 procent krajowego rynku piwa. Taki sukces Elbląga na tle kraju dotąd się nie powtórzył.
   Niestety, jak zwykle szczęście trwać za długo nie mogło. Walka koncernów o polski rynek spowodowała, że przyszedł nowy właściciel. Wiadomo, że na „półce” sprzedaży w Polsce musiał znaleźć się wyrób sztandarowy nowego właściciela, a zniknąć musiała marka, która mu zagrażała. Dlatego do odstrzału poświęcono „EB pils”...
   Ale dzisiaj nową odsłonę przeżywa elbląski „Specjal”. Wszystkie media krajowe promują tę markę, choć nigdzie nie podają, że to marka elbląska.
   Według mojej, subiektywnej oceny, jako miasto mamy niepowtarzalną okazję, żeby przy tej okazji się wypromować Miasto. Wiele razy Miasto uzyskiwało i uzyskuje wsparcie od naszego Browaru. Tym razem Miasto powinno skorzystać z szansy, którą już mu dano. Uważam, że Miasto musi włączyć się w odnowę marki „Elbląskie piwo”. Możliwości jest wiele i myślę, że urzędnicy od promocji Elbląga nie zmarnują tej szansy, która spadła im jak „manna z nieba”... Na początek proponuję: „July lub August – fest in Elbląg”.
   Jak nie skorzystamy z tej „piwnej” promocji, „niech nas wszystkich szlag trafi”... włącznie ze mną...
   
Elbingerer

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Do upadku marki EB przyczyniła się właśnie kampania reklamowa z sowieckimi żołnierzami i tą z sikaniem na śniegu. Piwo EB cały czas dostępne jest zagranicą.
oriana (2011.05.11)

info

0  
  0
Wiedz ze ktoś popełnił ten artykuł bez żadnego przygotowania. Specjal jest, ,produkowany" nie tylko w Elblągu.
kasztanowy (2011.05.11)

info

0  
  0
Do oriana: Nie masz racji, piwo EB bylo za duzym konkurentem dla Zywca, ktore go wykupilo. .. .
(2011.05.11)

info

0  
  0
Nie wiem jak smakowo, bo jak było jeszcze EB to piwa nie piłem ale na Specu jest data jak z EB. To nie jest to samo tylko pod inną nazwa ?
ktoś_wie? (2011.05.11)

info

0  
  0
Nowaczyk mowil o marce MADE IN ELBLAG, powinien porozmawiac z dyrektorem browaru, aby Elblag pojawil sie na etykietach specjala.
(2011.05.11)

info

0  
  0
a kto pił nowego Specjala Niepasteryzowane?
ebek (2011.05.11)

info

0  
  0
panie czerniak, naucz się pan najpierw pisać PO POLSKU, a potem dopiero wymyślać swoje teorie: "July lub August – fest in Elbląg” - szkoda, ze chińskiego jeszcze w ten slogan nie właczyłeś. ..
pieniążek (2011.05.11)

info

0  
  0
orian ma choć trochę racji. .. Marka EB istnieje ale całość jest produkowana, powiedzmy w tajemnicy, na eksport. Całkowity zakaz sprzedaży tej marki jest w Polsce ze względu na politykę właściciela. A w niektórych krajach marka EB była popularniejsza niż ta "flagowa" obecnego właściciela browaru więc po co ograniczać dochody skoro tam można to sprzedać bez szkody dla swojego produktu w Polsce? Chociaż ja osobiście nie rozumiem takiego marketingu. Może całkiem inna dziedzina ale wystarczy zobaczyć operatorów telefonii komórkowej. Wprowadzają więcej produktów i to jakoś im dochód przynosi nie zagrażając głównej marce, np Era Tak Tak i Heyah przecież mają tego samego właściciela, choć to są dwie różne marki takiego samego produktu.
tijsseno (2011.05.11)

info

0  
  0
Zgadzam się z przedmówcą. GŻ mogłaby spokojnie czerpać dochody z obu marek. Są zwolennicy zarówno Żywca jak i EB. Na pewno sprzedaż całościowa by im nie spadła, a skoro to Grupa, anie firma solo, więc liczą dochód ze sprzedaży wszystkich marek, których są właścicielami.
_swojak_ (2011.05.11)

info

0  
  0
Właściciel marki EB ma politykę taką a nie inną. Wielki powrót na polską scenę piwną przyniósł by zapewne zauważalne dochody, jednak najwidoczniej nie jest mu to na rękę i woli poświęcić te pare niezarobionych groszy na rzecz głównego produktu.
(2011.05.11)

info

0  
  0