Donimirskich: Jedni chcą, drudzy protestują

116
24.09.2014
Donimirskich: Jedni chcą, drudzy protestują
Tędy miałaby prowadzić droga łącząca Browarną z Donimirskich (fot. AD, archiwum portel.pl)
Najpierw 600 osób domagało się od miasta budowy drogi łączącej ulicę Browarną z Donimirskich. Teraz ponad 100 osób protestuje przeciwko planom inwestora, który chce zbudować tę drogę w zamian za zgodę ratusza na zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego okolicy. Chodzi o dobudowanie mieszkań w powstającym właśnie budynku i zwiększenie miejsc parkingowych kosztem zieleni.
Budynek przy ul. Donimirskich powstaje od kilku miesięcy, ma mieć prawie 50 mieszkań, na parterze ma powstać supermarket portugalskiej sieci. Inwestor chce jednak teraz dobudować jeszcze jedno piętro i wyprostować dach, by zmieścić dodatkowych 17 mieszkań. A to już wymaga zmian nie tylko w projekcie inwestycji, ale także w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. W zamian za zgodę na takie rozwiązanie przedsiębiorca chce za 300 tysięcy złotych zbudować drogę, która połączyłaby ulicę Donimirskich z Browarną i odkorkowałaby tę dzielnicę miasta. Urzędnicy przygotowali już projekt uchwały, który umożliwi rozpoczęcie prac nad zmianami, ale sądząc po emocjach, jakie ta sprawa wywołuje wśród mieszkańców i radnych, trudno będzie znaleźć kompromis.
   - Przyszli do mnie oburzeni mieszkańcy ulicy Donimirskich, że oni zgadzali się na budowę drogi, ale nie na dobudowanie piętra w powstającym budynku. Zarzucili wręcz, że z miastem można kupczyć – mówiła na posiedzeniu komisji gospodarczej Jolanta Lisewska, radna PiS.
   - Słowo kupczyć jest tutaj nie na miejscu – oponował Sławomir Malinowski z Klubu Radnych Witolda Wróblewskiego. – Jeśli inwestor chce coś pożytecznego zrobić dla miasta, to niech zrobi. Zawsze tak było.
   Za budową drogi kilka miesięcy temu w piśmie do Urzędu Miejskiego opowiedziało się ponad 600 osób. Kilka dni temu do ratusza trafiła jednak petycja podpisana przez ponad 100 osób, które protestują przeciwko planom inwestora. Nie zgadzają się na dobudowanie mieszkań i parkingów, bo ich zdaniem zwiększy to ruch samochodów w tym miejscu i spowoduje, że ich mieszkania będą zacienione.
   - To manipulacja, ten budynek nawet po zmianach będzie niższy niż sąsiednie, które stoją na wzniesieniu – dodał Sławomir Malinowski.
   - A ja chciałabym, żeby to miasto zbudowało tę drogę, wtedy unikniemy zarzutów mieszkańców – mówiła Jolanta Lisewska.
   - To ja w takim razie się wycofuję, nie będę budował tej drogi – stwierdził inwestor, który był obecny na posiedzeniu komisji gospodarczej.
   Gdy atmosfera się uspokoiła, radni zaopiniowali projekt uchwały, która umożliwi rozpoczęcie prac nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego. Za było trzech radnych, jeden przeciw, czterech się wstrzymało. Opinia jest więc pozytywna, ale ostateczna decyzja należy do Rady Miejskiej, która będzie nad tą uchwałą głosować 30 września.
   Co z budową drogi? Na razie w tej sprawie nie ma żadnych decyzji. W budżecie miasta nie ma też pieniędzy na taką inwestycję.
   
RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Panie Malinowski! Inwestor, to przede wszystkim chce zrobić sobie dobrze, a nie miastu. Zawsze tak było. Ktoś zyskuje, a ktoś traci. Proste jak metr sznurka w kieszeni.
(2014.09.24)

info

37  
  6
Próbują zablokować filantropa, który w zamian za możliwość dobudowania po niskich kosztach 17 mieszkań, chce wybudować drogę za 300 tys. Ot to nie ludzie to wilki.
(2014.09.24)

info

7  
  39
600 vs 100 żyjemy w państwie demokratycznym skoro większość chce drogę to niestety mniejszość musi się podporządkować - taki mamy klimat
Klimatolog-domator (2014.09.24)

info

19  
  25
300 tys. zł za drogę? Niech te inwestor startuje w przetargach na autostrady z takimi cenami, wygryzie Eurovię
(2014.09.24)

info

33  
  2
Swoją drogą świadomość społeczeństwa jest mała. Inwestor chce zrobić dobrze, zrobić przychód z mieszkań ( podatek od nieruchomosci, a ludzie każą miastu budować, czyli chcą budować za nasze / swoje podatki. Gdzie tu logika. Z takim podejściem, to żaden inwestor nie przyjdzie do Elbląga.
(2014.09.24)

info

13  
  27
oczywiście, ze inwestor chce zrobić sobie dobrze. To normalne. Ale też chce zbudować drogę do Browarnej, która potrzebna jest tam jak powietrze. Na czymś musi zarobić żeby to zrobić. Jeżeli jesteś taki mądry, to wybuduj drogę za swoje zamiast tak gadać.
rola (2014.09.24)
czy ktoś podał, że wśród tych 600 podpisów było kilkaset podpisów ludzi, którzy w tej okolicy nie mieszkają? I nie że nie chodzi tu o dobudowanie piętra, tylko zrobienie z poddasza kolejnych mieszkań a zamiast dachu spadzistego zrobić płaski? O tym zapewne mówił Malinowski mówiąc że to manipulacja.
advocem (2014.09.24)

info

24  
  6
Inwestor na spotkaniu w spółdzielni Sielanka obiecywał zdubowanie tej drogi. I wtedy nie było mowy o dodatkowym piętrze. Radni powinni reprezentować mieszkańców. Ciekawy jestem, czy radni, którzy doprowadzili do pozytywnej opinii, byli choć raz na ul. Donimirskich. I to teraz, a wtedy gdy zabiegają o głosy wyborców.
(2014.09.24)
Panie Malinowski tam jest tez niska zabudowa !!!!! Czy pan tam był i czy chciałby pan aby ktoś pazerny na kasę zasłonił panu światło dzienne ! Widać jak pan był na tej ulicy albo ma pan w tym swój interes bo to nie interes społeczny. Jest modrzewina tam by nikt nie protestował. Zgoda była tylko na drogę a nie na piętro !!!
(2014.09.24)

info

28  
  5
słowo kupczenie jest tu jak najbardziej na miejscu. bo jak to nazwac. jest plan zagospodarowania. tam mieszkaja juz ludzie. inwestor wiedzial co kupuje. chyba ze w tym miescie plan jest planem a zycie zyciem. dlatego wszyscy stąd pryskaja.
TYDWAN (2014.09.24)

info

34  
  4