W naszej części kraju drogowym priorytetem jest autostrada A1 i dopiero, gdy autostrada będzie gotowa, można będzie liczyć na przyśpieszenie tempa budowy drogi ekspresowej S7. Na szczęście, to już niedługo.
Jak informuje wyborcza.biz, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad do końca tego roku zamierza oddać do użytku odcinek autostrady A1 od Torunia do Brzezia o długości 34,5 km, a do połowy 2014 roku ma się zakończyć budowa całego odcinka A1 między Włocławkiem i Toruniem. Latem przyszłego roku z Warszawy nad morze można więc będzie dojechać autostradą, co powinno zmniejszyć ruch na „siódemce”. Droga ta „korkuje się” w zasadzie podczas każdego letniego weekendu, a zwłaszcza wtedy, gdy ma miejsce wymiana wczasowych turnusów w nadmorskich kurortach.
Elblążanie czekają oczywiście na ukończenie budowy drogi ekspresowej S7. Chcąc skorzystać z autostrady A1, gdy zostanie ukończona, wciąż pozostanie im trudny wybór dojazdu do niej: naokoło, ale lepszą drogą, zahaczając o Gdańsk, czy też krótszą, ale znacznie gorszą drogą przez Malbork i Tczew.
Do 2020 roku droga z Elbląga do Malborka na pewno nie zostanie zmodernizowana. Za to jeszcze w tym roku mają zostać rozpisane przetargi na budowę ponad 700 km nowych dróg ekspresowych, które mają powstać do 2018 r. Są wśród nich brakujące odcinki drogi ekspresowej S7 z Gdańska do Warszawy.
Cały „Raport o stanie polskich dróg” na stronie
wyborcza.biz.