Nowe przepisy zaczną obowiązywać w całym kraju od 1 lipca 2013 roku, samorządy obliguje do tego ustawa Sejmu. Trzy uchwały w tej sprawie elbląska Rada Miejska przyjęła na listopadowej sesji, cztery kolejne będą głosowane na sesji grudniowej. Wśród nich będzie ta, która najbardziej interesuje elblążan – dotycząca stawek opłat za odbiór odpadów.
– Ta ustawa poddana jest ogromnej krytyce ze strony samorządów, jednak są one zobowiązane ją zrealizować – podkreśla prezydent Elbląga Grzegorz Nowaczyk. – W kwietniu tego roku powołałem więc zespół, na którego czele stanął wiceprezydent Tomasz Lewandowski. Od pięciu miesięcy zespół pracuje naprawdę intensywnie i z każdym spotkaniem znajdujemy w ustawie luki, niespójności i uchybienia. Ustawa, według mojej oceny, nie daje nam żadnej możliwości, żeby przygotować uchwały zgodne ze zdrowym rozsądkiem. Stosowny pakiet uchwał przygotowaliśmy jednak na najbliższą sesję Rady Miejskiej, odbędzie się ona zaraz po świętach, bo prawo zobowiązuje nas do tego, żeby zrobić to jeszcze w tym roku. Mamy świadomość, że proponowane rozwiązania są niedoskonałe, jeśli chodzi o naliczanie opłaty za wywóz odpadów.
Zasadnicza zmiana polega na tym, że opłaty za odbiór śmieci będzie pobierało od nas miasto, a nie, jak dotąd, firma odbierająca od nas odpady. Umowy z tymi firmami będzie zawierało teraz miasto, a nie mieszkańcy czy wspólnoty mieszkaniowe. Mieszkańcy domów jednorodzinnych muszą więc pamiętać, by na początku nowego roku wypowiedzieć umowy z ich dotychczasowymi odbiorcami odpadów.
Elbląg został podzielony na pięć sektorów odbioru odpadów, na każdy z tych sektorów zostanie ogłoszony odrębny przetarg na wywóz odpadów. Może się zdarzyć, że jedna firma będzie obsługiwała wszystkie sektory, ale też każdy sektor może obsługiwać inna firma. Cena dla mieszkańca będzie taka sama, bez względu na to, w którym sektorze mieszka.
Ale najistotniejszą zmianą będzie cena tej usługi. Zespół pod przewodnictwem wiceprezydenta Elbląga Tomasza Lewandowskiego na najbliższej sesji RM będzie rekomendował radnym, żeby uzależnić tę opłatę od liczby osób zamieszkujących daną nieruchomość.
– Wydaje nam się, że jest to najbardziej sprawiedliwa metoda – mówi wiceprezydent Lewandowski. – W projekcie uchwały zaproponujemy dwie stawki: 14,50 zł miesięcznie od osoby jako stawkę podstawową i 10,50 dla osób, które prowadzą selektywną zbiórkę odpadów. Dążymy do tego, aby wszyscy prowadzili selektywną zbiórkę odpadów, chcemy więc, żeby ta opłata w najbliższym czasie dla wszystkich wynosiła 10,50 zł.
W przypadku mieszkańców domów jednorodzinnych sprawa segregacji odpadów (i w związku z tym niższych opłat) jest prostsza, bo wielu z nich od lat segreguje odpady, a jeśli dotąd nie segregowało, teraz mogą zacząć to robić ze względów ekonomicznych. Gorzej z mieszkańcami bloków. Tam chyba nie ma innego sposobu, jak odpowiedzialność zbiorowa.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter