UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To sobie facet przez własną głupotę problemów narobił. Nie dosyć że swój samochód skasował, to najprawdopodobniej za pozostałe szkody (naprawa drugiego samochodu + instalacji świetlnej) też będzie płacił z własnej kieszeni, bo jego ubezpieczyciel regresem ściągnie z niego wszystkie koszty, a będzie tego wszystkiego na pewno grubo ponad 10 tysięcy złotych. Co trzeba mieć w głowie żeby siadać za kierownicę po pijaku narażając się na tak ogromne koszty?
Zennon.