UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Byłem przekonany, że zakład ten powstał wcześniej. Pamiętam strzyżenie maszynką tak krótko, że później włosy kłuły, a sama maszynka (chyba niezbyt ostra) ciągnęła włosy. Ale obsługa była miła (dla takiego malca, jak ja - wtedy 7 lat) - pani zachwycała się miękkością włosów malca i uczyła, jak układać głowę do strzyżenia. Strzyżenie kosztowało "rybaka" (5 zł). Wcześniej rodzice prowadzili mnie do fryzjera na rogu Polnej. Tam była męska obsługa.
Lu.