UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Na pytanie jak się jeździ w Niemczech i Francji jest prosta odpowiedź. PO AUTOSTRADACH. W Niemczech nie ma ograniczenia prędkości (nie są zakłamani i nie uznają fikcyjnych praw), we Francji jest ograniczenie prędkości do 130. W obydwu krajach jeźdźą ile fabryka, warunki i umiejętności dały. Policja się tym nie interesuje do wypadku. W Europie tylko w Szwecji i Szwajcarii rzeczywiście i na codzień przestrzega się ograniczeń prędkości. A przy okazji dlaczego ciągle chcemy porównywać się do Niemiec a nie do Kazachstanu. Bogactwem jesteśmy bardzo daleko od Niiemiec. Jako anegdotę powiem, że jadąc tą samą autostradą (po obu stronach Kołbaskowa) wykonywany był taki sam remont wiaduktów i kładek nad autostradą, prawdopodobnie przez tą samą firmę. Po polskiej stronie ograniczenie było 40, po niemieckiej 80. Po prostu polskie władze bardzo dbają aby na każdego mieć w zanadrzu haka, a i dochody sfery budżetowej należy powiększyć o daniny tych przeraźliwie bogatych i grzecznych właścicieli samochodów. Do tego dodam, że gdyby szybka jazda była niebezpieczna, to najbardziej wartościowi Polacy reprezentujący Naród, nie machali by R-kami łamiąc ograniczenia, tylko jechali by co najmniej 20 km/h wolniej niż dopuszczalnie. Czyli to prawo jest tylko dla głupich szaraczków.

sceptyk

Anuluj