UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ja już od dawna nie chodzę na wigilijne spotkania. To jest jedynie dobry czas dla dzieci. One jedynie mają z tego radochę. W teorii to niby miły czas spotkania z bliższą i dalszą rodziną, która się zjeżdża. W praktyce to dla wielu okazja na chwalenie się, subtelne jeżdżenie po sobie i dawanie "pstryczki w nos" pomiędzy członkami rodziny. "Kiedy pójdziesz na swoje?", "Kiedy założysz rodzinę?", "Mam nadzieję i życzę Ci, że wyjdziesz na prostą", "Czas wziąć się w garść". Niby życzliwe zatroskanie a tak naprawdę aby tylko dowalić.
Stefan88