UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tysiące razy widziałam tego psa. .. nigdy nie było obok właściciela, biegał gdzie mu się żywnie podobało. Każdemu mógł wpaść pod samochód. Każdy reaguje inaczej na stres i oczywiście nie powinien uciekać ale swoją drogą to miał się zatrzymać na środku skrzyżowania? Bez przesady. A to może będzie przestrogą dla wszystkich ludzi którzy otwierają drzwi i wypuszczają psa swawolem, bo nie chce im się wychodzić na zimno, a nie daj boże jeszcze po nim posprzątać. Reasumując, kierowcy kara z nie zainteresowanie się, bo w sumie nie wiem czy jest jakaś kara za potrącenie psa, który nagle wybiegł na jezdnie a właściciela brak. Natomiast dla właściciela mandat za wypuszczanie psa samego i powinien okryć koszty naprawy samochodu. I swoją drogą co to za człowiek, który nie przyzna się do martwego psa, bo boi się mandatu? Szkoda słów.
Załamana