UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
.Miasto w którym się urodziłem jest dość szczególnym miejscem na ziemi a wywodzę to z faktu zaistnienia historii tego miasta od odwiedzin pewnego pana o nazwisku Diaczenko jak i kiepskiego zarządzania tym grodem miejscowych władz samorządowych, którzy są niewątpliwym odzwierciedleniem gustów, postaw i oczekiwań statystycznego elblążanina. I choć znakomita większość jego mieszkańców młodego pokolenia o ambicjach, umiejętnościach i oczekiwaniach dalece odbiegających od obecnych realiów pożegnała je bez żalu przenosząc się do innego świata – pozostaje spora populacja ludzi starszych nie koniecznie zadowolonych z dotychczasowej rzeczywistości zarówno po stronie kultury jak i wszelkich dziedzin funkcjonowania organizmu miejskiego. Niewątpliwe filary kultury powojennych lat, wymienione w artykule nie są jednak w stanie zastąpić w pełni historii tego miasta i nadać mu rangi korzeni a obecna działalność i obraz urbanistyczny jak i planistyczny aglomeracji, stworzyć daleki inne wrażenie – niźli papier mache STARÓWKI.
AMalejużniekoniecznie