UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zgadzam się z tezami dyr. Kasprzyckiej postawionymi w tym artykule. Co do malkontenckich uwag dot. frekwencji i 'wolnorynkowego' podejścia do spraw kultury (funkcji elbląskiego Muzeum w tym przypadku) to należy zauważyć, że kultura, sztuka czy działalność edukacyjna nie są i nie powinny być działalnością stricte komercyjną - każde cywilizowane państwo dokłada do instytucji kulturalno-oświatowych i nie ma w tym nic dziwnego, ani zdrożnego. Złośliwie można by dodać, że państwu dużo bardziej opłaca się łożyć na takie niekomercyjne instytucje służące całemu społeczeństwu, niż wyrzucać pieniądze w błoto na kolejne świątynie opaczności czy poronione pomysły miejskich radnych o ustanowieniu patronatu jakichś legendarnych bohaterów bajek dla dzieci, którego to patronatu koszta dla miasta idą w co najmniej dziesiątki tysięcy złotych i setki zmarnowanych roboczogodzin.
RobertKoliński