UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
tez abstynent : No tak, ale wedlug mnie alkoholizm jest choroba, ktora mozna by bylo uniknac. Jezeli ktos dobrowolnie rujnuje swoje zdrowie, to ja nie rozumiem komentarzy na usprawiedliwienie jego postepowania. Oczywiscie, jak kazdy inny ma on(pijaczek) prawo do opieki lekarskiej, jednak sedno w tym, ze przychodzi moment, ze nawet cudotworca nie pomoze. Za co wiec mscic sie na lekarzu? Ze nie dostosowal sie do swojej lekarskiej przysiegi i nie walczyl do konca o zycie, ktorego nie mozna juz bylo uratowac? Alkoholikiem nie rodzi sie. Alkoholokiem sie jest, albo nie jest.
czako