UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Co się dziwić? Wystarczy popatrzeć czasem na przypadkowe auto nauki jazdy. Instruktor/instruktorka ciągle rozmawiający przez komórkę, dłubiący w nosie, uczą praktyki tylko i wyłącznie pod kątem zdania egzaminu w WORD. Hmm, uczą? Jak zwał, tak zwał. W każdym razie nie odbywa się to rzetelnie, stąd efekty są, jakie są i nie w przypadku tej akurat kobiety, o której mowa w artykule, ale o wielu innych przypadkach.