UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

mam juz dorosłe dzieci ale gdy były małe, w czwartej piątej klasie, nie chodziły juz do świetlicy i ponieważ z mężem pracowaliśmy, dzieci chodziły samodzielnie do szkoły. Zawsze bałam sie odgłosów jadących karetek bo bałam się, że to moim dzieciom coś się stało (a były to czasy bez telefonów komórkowych )Mieszkałam na starym osiedlu, gdzie duzo rodzin z dziećmi korzystało z pomocy MOPS, niepracujące mamy nie miały w zwyczaju odprowadzać swoich dzieci, a gdyby miały taki obowiązek to bezpieczeństwo innych dzieci też byłoby lepsze. Osoba przeprowadzająca to dobry pomysł ale przy tak dużym bezrobociu to pewnie większość rodziców i tak sama prowadzi swoje dziecko do szkoły.

ryssa

Anuluj