UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
a może ktoś raczy wychylić nosa spoza zapyziałego elbląga .zawsze powtarzam jezeli chcemy pogadać o ekologii to trzeba patrzeć na problem całościowo, a zatem spójrzmy troche szerzej na problem a nie tylko na te kilkaset hektarów i 30 MW po pierwsze i tak elektrowie musza pozyskiwać energie ze żrodeł odnawialnych(procentowo co roku wiecej)wiec najprawdopodobniej jak nie elektrownie wiatrowe to co??? poza tym elektrownia to nie tylko komin i kocioł to cała droga: kopalnie, hałdy pokopalniane,transport wegla,elektrownia, emisja, odpady popaleniskowe ktore trzeba skladować czyli kolejne hałdy, woda wykorzystywana do prodykcji itd itp. mozna jeszcze wymieniać i wymieniać nie pamietam dobrze i nie chce sklamać ale 1 tona wydobytego i spalonego węgla to okolo 7 ton odpadów o ile dobrze pamietam wiec zatem co przegoni i wykończy wiecej zwierząt i popsuje nam zdrowie i kieszenie te wiatraki czy cały syf wynikajacy z elektrowni węglowych .Jezeli by sie to nie opłacało to nikt by w to nie inwestował zapamietajcie sobie raz na zawsze ze:NAJBARDZIEJ EKOLOGICZNYM ORGANEM CZŁOWIEKA JEST JEGO KIESZEŃ .
ekolog