UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Taki przyczynek do czołgu na skrzyżowaniu Hetmanska-1 maja. Pamięć ludzka jest zawodna, moja może też (wtedy 26-latek), ale ja to tak zapamiętałem z 50 metrów: na tył czołgu (na osłony silnika) spadła butelka zapalająca, czołg gwałtownie ruszył na 2-3 m, potem obrócił wieżę i poziomo walnął ślepakiem w kierunku 12-lutego, w osi ulicy. Najgorszy huk, jaki w życiu słyszałem, słuch straciłem na parę minut. Było tam dużo ludzi i wszyscy zaczęli zwiewać w kierunku fenixa i dalej na boki, pewnie rekordy Polski czy świata mogły być pobite-po prostu żarty się skończyły (np. namawianie żołnierzy ze skota, który stał po przeciwnej stronie skrzyżowania, żeby dobrowolnie oddali kaem z wieżyczki z pełną taśmą :-). Butelki z benzyną nic nie mogą zrobić współczesnemu czołgowi, ale chłopaki w środku się przestraszyli. jw