UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Osobiście znam rodzinę z ul. Wiejskiej gdzie rozdzielone rodzeństwo na terenach II Rzeczpospolitej wywiezione na Sybir odnalazło się w połowie lat 80-tych dzięki Czerwonemu Krzyżowi. Najstarszy z braci mieszkał w Elblągu, siostra w Australii a najmłodszy brat w USA. Takich historii jest mnóstwo.
Kat.Na.Idiotów