UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Z tego artykułu nic nie wynika, widze to tak, że ktos z rodziców miał imieniny albo urodziny, albo jak to w weekend ktos znajomy przyszedł z kilkoma piskami. Na mój nos wyglada jak zemsta pracownika socjalnego, pewnie za bardzo wtrącała sie w nie swoje sprawy i usłyszała o sobie kilka nieprzyjemnych słów, więc czekała na okazje aby sie zemscic. Gdyby pochodzić w weekent po domach połowa dzieci by straciła rodziców, bo to jedyna okazja aby spotkac sie ze znajomymi. Dzieci były w domu, nie błakały sie po mieście same. Smierdzi nadgorliwościa na kilometr