UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Taka sama akcja była wczoraj około godz. 17 na Zawadzie. Przyjechały na sygnale 4 jednostki prawdopodobnie też do małego zadymienia, którego nawet nie było widać na zewnątrz. Strażaków blisko 20,którzy się kręcili i nie wiedzieli po co zostali wezwani. Po chwili 3 wozy odjechały. Interweniowało 4 może 6 strażaków z czego 3 weszło do mieszkania przez okno na parterze a przyjechał wóz z drabiną. Reszta strażaków weźmie pieniążki za udział w akcji. Tylko jakiej. Wzywający powinni pokryć koszty zarówno na Zawadzie jak i na Garbary gdzie do " garnka" zostało wezwanych tylu ludzi i wozów, a może w tym czasie potrzebni by byli natychmiast w innym naprawdę niebezpiecznej akcji.
Zaniepokojona