UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Autor niniejszego artykuły wykazuje się złą wolą albo jest niedoinformowany. Prawdopodobnie nigdy nie był na rozprawie w związku z tym nie wie jakie były roszczenia powoda i uzasadnienie pozwu. Nigdy nie domagano się comiesięcznego odszkodowania. Nigdy powodem pozwu nie był fakt istnienia schroniska, ale nielegalne powiększenie jego terenu i ponadnormatywne zwiększenie ilości przebywających zwierząt (ze szkodą dla nich). Ekspertyza miała być wykonana na koszt pozwanego, a nie powoda co było jedną z przyczyn chęci zawarcia ugody przez pozwanego - istnieją już dwie ekspertyzy na ten temat i Miasto nie chciało kolejnej prawdopodobnie niekorzystnej. Odtworzenie zieleni jest związane ze zniszczeniem drzew w czasie rozbudowy schroniska (ciekawe że nikt nie interweniował gdy wycięto kilkadziesiąt pięknych drzew z terenu parku krajobrazowego z którym graniczy schronisko) i przejawem troski o środowisko naturalne. Może tak więcej rzetelnych informacji zamiast drobnych sensacyjek.