UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

jako elektryk podpowiem tylko, że do tej tragedii niekoniecznie musiało dojść przez styk masztu z linią, wystarczy, że maszt zbliżył się do linii przez którą płynął duży prąd i powstał przeskok (iskra) i tragedia gotowa; to, że stoi znak np. linia 12m a maszt ma np. 11.5m to nie świadczy o tym, że jesteśmy bezpieczni, wystarczy duża wilgotność powietrza, duży prąd płynący przez linię i maszt który ma w tym momencie potencjał 0V jest najlepszą drogą " ucieczki" prądu płynącego przez przeciążoną linię wysokiego napięcia; do rodzin ofiar: jedźcie robić zdjęcia oznakowań z miejsca tragedii (zarówno szlaku wodnego jak i słupów), wyciągnijcie z energetyki raporty nt przeglądów linii i dopuszczalnych zwisów; dowiedzcie się na jakiej wysokości aktualnie jest zwis (wystarczy zwykły pomiar za pomocą dalmierza laserowego od poziomu wody do linii), możliwe, że to wina energetyki i również osób odpowiedzialnych za oznakowanie. Może się okazać, że na planie są oznakowania a fizycznie ich nie ma więc odpowiada zakład energetyczny i firma podwykonawcza która tych znaków nie postawiła;

12334

Anuluj