UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Pamiętam chłopca, którego wiele lat temu " miałyśmy" na oddziale dziecięcym. Przez 17 długich lat wił się w bolesnych konwulsjach. Nie chodził, nie siadał- leżał. Nie mówił, a jeczal. Czasami tak przeraźliwie, że trudno było znieść dyżur. Ciało, które obleczone było skórą pozbawioną mięśni gnilo od środka. Kamil nie miał rodziców, opiekowaly sie Nim siostry zakonne, na prawdę kochane. Ale nie wiem, co jest lepsze. Śmierć, zanim sie wyjdzie z łona, czy życie w piekielnych lekach.

pielegniarka

Anuluj