UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Do "zorientowany w temacie" - twoje górnolotne pierdu, pierdu pochodzi z tego, że sam tam siedzisz, pierdzisz w stołek i będziesz go bronił do upadłego. Państwo wraz ze swoimi służbami nie czyni nic, tylko przerzuca koszty tzw. ochrony środowiska na wąską i najsłabszą grupę społeczną, jaką są rolnicy. Jeżeli ekolodzy, działacze OŚ, oraz pozostała część społeczeństwa chce, aby były niezliczone ilości żurawi, gęsi, łosi, bobrów itp. To powinni wiedzieć, że to kosztuje i godzić się na uczciwe odszkodowania. Rolnik kupuje od Państwa, za znaczne pieniądze ziemię rolną, a po kilku latach ma bagna. Jak ma w tej sytuacji spłacać kredyt i odsetki na tą ziemię, uiszczać podatek, ubezpieczenia, itp. oraz zarobić na chleb, jeśli nie ma z tej ziemi dochodu, bo symboliczne odszkodowanie, to żart. Jeszcze musi zapłacić za szacowanie, jakby to on zawinił. Paranoja. Ale gębę macie pełną "udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko" i t. p. frazesów. Zamiast dawać rady - sam z niej skorzystaj :"zamiast bredzić, po prostu otwórzcie oczy i uszy i zorientujcie się, co się naprawde dzieje. "