UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Próbuję drugi raz, bo mi pierwszy komentarz gdzieś "wcięło". Szanowna Pani Oburzona-przesiedlona. Można i należy piętnować władze PRL-u za jej postępki, ale to nie I sekretarz KC kazał wykładać przesiedleńcom grunt pod chlewikami nagrobkami, nie aktyw partyjny wyrywał żeliwne krzyże na złom, tylko sąsiedzi. Niestety, prawda jest taka, jaka jest i trzeba ją umieć przyjąć z pokorą, mając świadomość tego, że ludzie nie są biali ani czarni. Antysemickiego podłoża dewastacji nagrobków nie wyssałam z palca, a usłyszałam o tym od mężczyzny, który jako smarkacz niszczył mennonickie stele, uważając, że to żydowskie nagrobki. Nie oznacza to, że jego rodzice np. wydawali Żydów. Przesiedleńcy, wyrwani ze swojego świata, nie czuli się na "poniemieckiej" ziemi dobrze, pamiętali zbyt dobrze krzywdy, których dokonali Niemcy, drażniły ich niemieckie napisy na nagrobkach. Dziś ich potomkowie dbają o te same cmentarze, porządkując je i tym samym dają świadectwo wrośnięcia w małą ojczyznę, a także spłacają niejako dług przodków.

KarolinaManikowska

Anuluj