UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Na ten mecz wybieramy się silną ekipą czterech chłopa. Po zaopatrzeniu odpowiednimi trunkami wsiadamy incognito do PKSu Koszalin i udajemy się w trasę. Staramy się intonować nasze przyśpiewki, ale tego dnia radio Zet jest głośniejsze. Po dotarciu na miejscu przez 1,5h szukamy stadionu. Okazało się, że kierowca pomylił trasę i podrzucił nas do Póław w Zachodniopomorskim. Mimo wszystko ten dzień spędzamy udanie nawiązując kontakt z fanatykami LZS "Leśniczówka" Sarnia Góra. Szacunek za to, że podjęliśmy walkę!
ConcaHools