UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Najbardziej podobała mi się dziewczyna opowiadająca o weselu i ślubie i chłopak interpretujący Gombrowicza- byli świetni. Inni też cudowni, recytacje są moim ulubionym punktem festiwalu. Jedynym zgrzytem było potraktowanie prozy Hłaski przez jednego z recytujących- zrobienie z Hłaski rozkosznie żartobliwego mizogina ścięło mnie z nóg i żal tylko, że nie można było w trakcie wyjść, bo trudno przełazić przez środek sceny. I jeszcze ten męskiej części publiczności rodem z Leppera, kiedy była mowa o tym, że każda prostytutka sypia ze swoim sutenerem z miłości. Buhahahaha :/


Anuluj