UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Zgoda myślałem o Felicjanie napisałem o Julianie. Przepraszam. Co do reszty mam inne zdanie. Czas powstania tej wspaniałej powieści - wymusił na p. Zapolskiej swoisty wybieg. Dokonała świetnego wybiegu. Dziś nazywamy to marketing. Wiedząc, że widz nie lubi tragedii i dramatu - zręcznie dodała słowo farsa. Być może za czyjąś radą. Ale to przyniosło sukces. A przecież to jest cel każdego twórcy. Niemniej śmiesznie brzmi słowo tragifarsa. To prawie jak herbata słodko- solona. A może się mylę ?

cz

Anuluj