UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zatem wiemy już wszystko. Wyjaśniło się dlaczego, z Elbląga odjechały zabytkowe czerwone mustangi. Uspokoiło mnie to bardzo. Już byłem gotów szukać jakiejś teorii spisku, a to jak z zwykle zdecydowali jacyś ludzie. Bynajmniej nie byle kto. A kto ?. Kto by to pamiętał. A co z mostem zwodzonym ?. Ozdobą i świadectwem wielkości ELBLĄGA Tym wszystkim którzy przyczynili się, że znikną proponuje ufundować tablicę pamiątkową. Z nazwiskami duże litery bo i głupota nie mała. Za szczeniaka chodziło się na ''pomnik'' gdzie stała zagadkowa budowa, którą też zagadkowo wysadzono. Te wszystkie sprawy mają wspólną cechę. Przeważnie dokonują tych dewastacji nie rodowici elblążanie. A ludzie urodzeni, w innych miejscowościach. Przecież żaden rodowity elblążanin, nie zasłaniałby bramy która niczym otwarte ramiona zaprasza do wejścia na stare miasto. Widok tramwaju, jest żadnym widokiem. Trzeba było lepiej zbudować chatę góralską, i sprzedawać kierpce albo osypki hej !. Głupi pomysł a Was nie ?. Na szczęście dobrze, że piekarczyk głaskany po nosku przywiązawszy się do tych pieszczot nie dał dyla. Ja bym uciekł.
czesiek