UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
No proszę. .. Wszyscy niepalący czują się dyskryminowani i urażeni. A co mają powiedzieć palacze? To nałóg jak każdy inny. Jedni jedzą słonecznik, inni używają kremów, a jeszcze inni palą papierosy. Może jakaś część nie potrafi się zachować, ale ja paląc w miejscach publicznych nigdy nie puściłam dymu w stronę przechodzącej osoby. Są dwie strony medalu. To, że przesuniesz popielniczkę albo ogrodzisz ją ścianami, nie rozwiąże problemu. Problem tkwi w braku kultury. Właściwie mogę podejść do tego w taki sposób: Ja wybrałam życie z papierosem w ręku, a Ty wybrałaś zakupy w centrum handlowym z popielniczką przy drzwiach, zamiast w osiedlowym sklepie. Dlaczego któraś z nas miałaby ustąpić? P. S. Pisze się "perfum" a nie "perfumów".
bezpodpisubezpodpisu