UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Niestety, a może "stety". Ksiądz, który u nas zawitał, był bardzo, jakby to powiedzieć. .. .. skromny. Błogosławił dom w skupieniu z zamkniętymi oczami. Nie wypytywał, lecz luźno rozmawiał. Na koniec odmówił wzięcia ofiary mówiąc: Wam się bardziej przyda, a na kościół, może w przyszłym roku. Bóg zapłać. Wielkie zaskoczenie i dużo pozytywnych emocji. Nie oceniaj szablonowo. Jednostka nie świadczy o ogóle.


Anuluj