UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
LXVII pewnie spałeś nawalony, bo strzelanina była równa. najczęściej strzelano pociskami smugowymi. Nie jeden kibol spieprzałby gdzie pieprz rośnie. Ale trzeba przyznać, że nasi podczas marszu ul. 1-go Maja dzielnie obrabiali sklepy. Szyby w większości sklepów były powybijane. Duże stężenie gazu utrzymywało się do rana. Idąc 1-go Maja łzy leciały z oczu. Delikatesy rozpieprzone były w drobny mak, Jedynie cukierków, najtańszych szklaków (16-18 zł/kg) nikt nie ruszał. Od tamtej pory w Delikatesach zamontowano kraty w oknach wystawowych. Jeszce przez wiele dni gliniarze łazili po piwnicach wyciągając dywany, telewizory, bele płótna wraz z lokatorami. O tym się nie mówi, ale tak było. Chłop żywemu nie przepuścił.
karjak