UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Woda jak woda, co roku napływa z tej samej rzeki. Problemem są raczej tegoroczni pożal się boże "ratownicy", a w zasadzie ta banda przypadków w czerwonych koszulkach, bo większość z nich z prawdziwymi ratownikami niewiele ma wspólnego. Starszy "ratownik", który powinien odpowiadać za bezpieczeństwo kąpiących się, większość czasu spędza w swoim samochodzie (który nota bene parkuje w dość nietypowych miejscach jak np. przestrzeń między toaletami a przebieralnią), a towarzysząca mu ciemnowłosa "ratowniczka" bardziej interesuje się tym jak pracują jej koledzy niż tym, co się dzieje z ludźmi w wodzie. Nie wspomnę już o tym w jak chamski i ordynarny sposób się do tych ludzi odnoszą, bo tego żadne słowa nie opiszą. Porażka. Nie wiem kto tych ludzi zatrudnił i na jakiej podstawie, to chyba jakiś smutny żart.

Ilona Gnatkowska

Anuluj