UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wychowałem w Elblągu trzy córki, mieszkałem w pobliżu Parku Kajki. Spacery do parku były straszne, corki były zawsze obwachiwane przez cudze psy, często oszczekiwane, piaskownica smierdząca moczem z psimi "klockami" w piasku, śmierdzace pełne psich dołow trawniki gdzie kilkakrotnie doszło do skręcenia nogi w kostce i na dobitkę agresywni właściciele psów atakujący "co pan, ekologii pan nie lubisz". Znienawidziłem Elbląg właśnie przez nieprawidłowo i bez umiaru hodowane tu psy.