UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
No to dobrze, że ks. Wiktor zyje, bo nie mialem wiesci od niego sporo czasu, ale pewnie jest juz sedziwym staruszkiem. Częstoodwiedzam naszego bylego proboszcza ks. Ludwika Mejerholtza, gdy jestem w Warszawie, to wpadne na Bielany i se pogadamy.
florek