UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
mialam taki sam problem jak pani tylko, ze z logopeda. mieszkam 3 minuty od poradni a do logopedy chodze do krasnala. moje dziecko uczeszczalo do przedszkola niepublicznego i niby byla jakas niepisana umowa miedzy dyrektorami ze poradnia nie przyjmuje dzieci z takich przedszkoli poniewaz maja swojego logopede. gdy poszlam do dyrekcji dowiedzialam sie, ze zadnej takiej umowy nie ma a logopeda jest raz w tygodniu przez 2 godz na 5 grup przedszkolakow. prawda jest, ze pracownice siedza tam jak za kare z czego biora dobra kase, a ze u nich nie ma miejsca w placowce to mozna prywatnie gdzies poszukac albo w innych placowkach przez co dziecko na wizyte u logopedy potrzebuje pol godzinki a przez to traci pol dnia w szkole.