UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

tak się składa, że wyroslam i wychowałam się na jedenej z takich chlubnych dzielnic. wiem co to znaczy "być kimś gorszym' a mino wszystko upracie dazylam do wyznaczonego celu, skonczylam z wyrozniem szkole, jedna potem drugą, zrobilam magisterkę, wiem ze mozna się wyrwać, moze jest troche trudniej bo nie masz wsparcia. wiele nocy przeplakalam w poduszkę gdy przychodzil pijany ojciec i tluk matkę, zabieral pieniadze. jako mloda 19 latka zmuszona bylam podjac prace by pomoc matce utrzyac siebie i mlodsze rodzenstwa. w desperacji udalam się tkże po pomoc do opieki spolecznej, zależalo mi na opale na zimę, pani grzecznie odmowila, powiedziala ze sa rodziny w duzo gorszej sytuacji, gdzie nie ma zadnego dochodu ja pracuje, mama na rente jestesmy bogaci, nie mam nawet meza pijaka, czy dzieci, trudno odeszlam z kwitkiem. tego samego dnia pszyszla do nas sasiadka, ktora pocztą pantoflową dowiedziala się o naszym problemnie, zaproponowala odkupienie talonu na wegiel, za pol ceny. talon oczywiscie dostala z opieki, bo ona niepracujaca 6 dzieci, drugi konkubent oczywiscie pijak. wtedy cos we mnie umaralo - wspolczucie dla takich ludzi.

nie dziwi nic

Anuluj