UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Certyfikat a za co? Jestem namiętnym piwoszem. Codziennie spożywam tego minimum 2 metalowe. Piwo elbląskie stacza się po równi pochyłej, gdzieś od 1996 roku. EB w początku lat dziewięćdziesiątych to była poezja - teraz to jedno z powiedzmy poprawnych smakowo i kompozycyjnie piw. Specjal i owszem - smakuje, ale także się psuje. A więc certyfikat??? A za cóż??????

AborygenMiejscowy

Anuluj