UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
nie jestem przeciwnikiem przekopu jako takiego, nie jestem fachowcem w tym zakresie, natomiast jestem przeciwnikiem podejmowania inwestycji dla politycznych zysków, bez liczenia się z rachunkiem ekonomicznym. Mam przeto nadzieję, ze zanim wbije sie pierwszą łopatę w piasek Mierzeji dobrze przekalkuluje sie wszystkie pozytki i koszty przesięwziecia. Mam obawy, że projekt przekopu nie niesie ze soba szerszych działań dotyczących zagospodarowania miejscowości nadzalewowych. Bez spójnego planu stworzenia przyjaznych i powiedziałbym kuszacych warunków inwestorom, którzy skłonni byliby zainwestowac swoje pieniądze w mariny, hoteliki, restauracje, przekop pozostanie odgrzewaną kiełbasa wyborczą.
Olgierd Jedlina