UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

widzialam kiedys jak moja sasiadka-alkoholiczka upadla wraz ze swoim 1.5-rocznym dzieckiem. Przewrocila sie tak, ze dziecko bylo pod nia, ale trzymala dziecko w dalszym ciagu w ramionach i nie wbijala mu lokci w brzuch. Na szczescie miala normalnego meza, ktory sie z nia rozwiodl i odebral jej prawa rodzicielskie. Niemniej jednak, ona nie chciala zrobic krzywdy dziecku i to bylo widac. Nie wierze w ta historyjke, ze do urazow doszlo przypadkowo. No i jeszcze to, ze stal i karmil dziecko. Kto karmi dziecko na stojaco?Dlaczego nie udzielili dziecku od razu pomocy, chociaz widzieli ze dziecko zle sie czuje?Obydwoje -Marietta i jej kompan powinni zgnic w pudle, a dzieci ktore splodza od razu oddac do adopcji.


Anuluj