UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To ciekawe, że tak dużo słychać o rzekomej dyskryminacji kobiet, a jednocześnie nie dostrzega się faktycznego - bo zagwarantowanego ustawowo - dyskryminowania mężczyzn. Mam tu na myśli np. zróżnicowany (w zależności od płci) wiek emerytalny. W przypadku spraw rozwodowych, sądy w Polsce także w ok 90% przypadków dyskryminują mężczyzn, przyznając opiekę nad dziećmi kobietom - i wcale nie wynika to ani z merytorycznych przesłanek, ani z tzw. "dobra dziecka". Takich przykładów możnaby mnożyć. Ale to kobiety czują się pokrzywdzone, zaś zniewieściali mężczyźni siedzą cicho. Cóż, ponoć najlepszą obroną jest atak. A co do parytetu i zagwarantowania 50% miejsc we władzach - dla kobiet, to możeby także zagwarantować np. 10% tych miejsc dla łysych, kolejne 10% dla homoseksualistów, następne 15% dla posiadaczy kotów, do tego np. 10% dla fanów jazzu, . .. itp. Trawestując słynne już powiedzenie pragnąłbym więc zaapelować: "Nie idźcie tą drogą".