UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dajcie sobie spokuj z nękaniem Marcina Pryczka. Przecież dostał za swoje, został skazany prawomocnym wyrokiem i odsiaduje karę pozbawienia wolności. Wcale nie skończył, bynajmniej z boksem. Po odbyciu kary może powróci do boksu zawodowego, dostarczając wielu emocji i zadowolenia swoim prawdziwym kibicą.