UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nasza Pani Ela. .. Była sobą do końca. Dumna, uparta, ale nasza. Oddała pracy z nami całe serce, duszę i ciało. Zawsze gotowa nieść pomoc tym, którzy jej potrzebowali. Nie zamykała drzwi, gdy któreś z nas do niej pukało. Wsłuchała, zrobiła herbatę, pomogła. Jej szczere słowa nie raz zabolały, ale teraz już wiemy: jednak zawsze miała rację. Pokazywało to nasze życie. A ciocia Ela śledziła nasze losy, gdy opuściliśmy już dom dziecka. Zawsze mogliśmy do niej przyjechać, przyjść, porozmawiać, pokazać swoje dzieci. . Była naszą opoką, naszym kamieniem milowym milowym na drodze ku dorosłości. Walczyła o pożądek w naszych pokojach, z wielkim mozołem uczyła nas tabliczki mnożenia, ortografii, odmiany czasowników. pomagała dokonać wyborów. Zawsze reagowała, gdy ktoś kogoś krzywdził. To Ona organizowała nasze słynne, niezapomniane spotkania przy cieście, które razem z nią piekliśmy. Uczyła nas jak przystrajać świąteczny stół, malować, rysować, wyszywać i jak ugotować zupę. .. Odeszła nagle. Zabolała nas jej śmierć, ale to, czego nas nauczyła pozostanie w nas na zawsze.
,, Słoneczne Wzgórze