UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Rodziłam w "nowym" dwukrotnie, za każdym razem przy porodzie był obecny mąż. Nie mogę narzekać a drugi poród był długi i ciężki. Na oddziale położniczym zmieniono mi pościel bez proszenia ( mały krwotok), tabletki przeciwbólowe też dostałam bez wielkich ochów. Trafiła się jedna niezadowolona z życia pielęgniarka. Wygląda na to, że wszystko zależy od ludzi na jakich się trafi.
~@